Nowe wcielenie Maryli Rodowicz

Ostatnio na antenie radiowej usłyszeliśmy nowe piosenki w wykonaniu Maryli Rodowicz pt. Sing-Sing i Damą być. Łatwo można zauważyć, iż różnią się one pewną konwencją od jej poprzednich utworów.

Na czym polega ta różnica? – zwracamy się z pytaniem do popularnej piosenkarki.

Wydaje mi się, że te “różnice” zaczęły się konkretyzować od momentu rozpoczęcia współpracy z Jackiem Mikułą. Jest to świetny muzyk, pianista wychowany na jazzie. Ostatnio przez kilka miesięcy przebywał w Skandynawii, skąd przywiózł znakomity sprzęt muzyczny, m. in. fortepian elektryczny Fendera oraz urządzenia elektroniczne transformujące dźwięk. Innowacje te pozwoliły nam uzyskać w efekcie nowoczesne brzmienie, i to zarówno w czasie nagrań, jak i podczas koncertów. Ponadto moja grupa, obok czterech instrumentalistów, została powiększona o dwa głosy żeńskie. W przeszłości zawsze miałam z tym kłopoty, gdyż śpiewałam z towarzyszeniem głosów męskich. Obecnie możemy uzyskiwać brzmienie wielogłosowe, przy czym głosy żeńskie brzmią inaczej. Ja sama jestem autorką partii wielogłosowych – lubię je wymyślać, a tym samym urozmaicać nasze piosenki.

Ale piosenki to przecież nie tylko sama muzyka?

To prawda. Nowe teksty, które napisała dla nas Agnieszka Osiecka mają treści satyryczne, nawiązują do autentycznych spraw codziennych. Dały nam one możliwość innej interpretacji – stąd też ich nowy wyraz…

Oglądaliśmy kiedyś w telewizji Wieczór z gwiazdą… Dla wielu telewidzów była pani kimś innym niż zwykle.

Doświadczenie zdobyte przez kilka lat pracy na estradzie doprowadziło do tego, że z biegiem czasu potrafię “otworzyć się”, szczerze przekazać swój nastrój. Doskonale widzę to po reakcji publiczności. I stąd, chyba ta “inna” Maryla. Poza tym bardzo lubię się “bawić” muzyką – a dzieje się to wtedy, kiedy można piosenki podawać z humorem, grać je…

Na listy przebojów trafiła piosenka wykonywana przez duet Rodowicz – Krajewski. Czy zamierzacie razem występować?

Z Sewerynem przyjaźnimy się od lat Jeszcze podczas studiów spotykaliśmy się często w Sopocie – wspólnie graliśmy i śpiewaliśmy. Uważam, że znajdujemy w piosence wspólny język. U Seweryna uderza słowiańskie traktowanie melodii, wsparte łatwością komponowania. Obecnie, po latach w wolnych chwilach spotykamy się i wspólnie tworzymy. W ten sposób uzbierało się kilka kompozycji, które nagraliśmy m. in. dla programu TV Sentymenty oraz Radia NRD. Stąd też pochodzi najpopularniejsza z nich: Ludzkie gadanie.

Nowe nagrania płytowe?

W czerwcu nagrałam moją nową płytę długogrająca. Jej tytuł Chcę być damą. Znalazły się na niej m. in. piosenki pochodzące z telewizyjnego programu Sentymenty (7) oraz kilka premierowych, skomponowanych przez: J. Mikułę, S. Krajewskiego, J. P. Wróblewskiego, W. Karolaka, A. Zielińskiego, do tekstów A. Osieckiej i J. Kofty. Tonpress wydał też podczas festiwalu opolskiego małą płytkę z piosenkami: Sing-Sing i Damą być. Po sukcesie mojej pierwszej dużej płyty w NRD otrzymałam propozycję nagrania nowej dla Amigi. Będzie to już moja 7 duża płyta. Później chciałabym nagrać kolejnego longplaya w kraju, gdyż ostatnio uzbierało się sporo nowego materiału. A płyta jest przecież według mnie, jedynym trwałym zapisem działalności piosenkarza…

Najbliższe plany?

Sopot, gdzie wystąpię w koncercie zatytułowanym: Gala polska i będę śpiewać m. in z towarzyszeniem cygańskiego zespołu Roma. Wezmę również z moją grupą udział w kilku programach telewizyjnych w kraju i NRD, Przygotowujemy się też do koncertów podczas sopockiego lata. Na zakończenie naszej rozmowy chciałabym przedstawić moją grupę: Barbara Rutkowska i Elżbieta Sadowska – śpiew; Jacek Mikuła – instrumenty klawiszowe, kierownictwo muzyczne; Janusz Płyta – gitara basowa; Zbigniew Frankowski – gitara akustyczna i elektryczna, śpiew; Henryk Tomala – perkusja.

rozmawiał: Jerzy Piastowski
zdjęcie: materiały prasowe
źródło: Panorama 32/1976

Powrót